Chodźcie na wesele

O Kolbergu

200 lat temu (22 lutego) urodził się Oskar Kolberg ( po polsku jego nazwisko brzmi Kołobrzeg), człowiek który poświęcił z sukcesem swoje życie zbieraniu wiedzy o kulturze chłopskiej. Tacy ludzie rodzą się raz na 100 lat. Pozostawił po sobie 30 tys. stron pism i drugie 30 tys. stron przypisów i komentarzy, z których wiele oczekuje nadal na opracowanie i wydanie. Dostarczył źródeł do mającej narodzić się nauki, etnografii.
Pochodził z rodziny inteligenckiej, niezbyt zamożnej. Ojciec Niemiec, był pruskim inżynierem, a mama, Francuska, jak pisał Kolberg "uwielbiała życie salonowe". Nasz bohater pracował jako księgowy na Kolei Warszawsko - Wiedeńskiej, udzielał lekcji muzyki (jego kolegą i sąsiadem był Fryderyk Chopin)) i pisał artykuły do gazet. Dodatkowo, dziś powiedzielibyśmy pewnie, że jako hobby, realizował swoją misję, zbierał wiedzę o ludzie, chłopach żyjących na dawnych polskich ziemiach. Wierzył bowiem, że lud przechowuje w pieśniach i obyczajach składniki pierwotnej kultury polskiej, a co za tym idzie - słowiańskiej.
Kolberg rozumiał też (jak niewielu wtedy), że zniesienie podczas powstania styczniowego, przez cara rosyjskiego Aleksandra II, pańszczyzny w zaborze rosyjskim to początek śmierci kultury ludowej w jej od wieków trwającym kształcie. Kolberg uznał za swoją misję opisanie dla potomnych kultury świata, dziś byśmy powiedzieli: niewolniczego. (gdzie chłop, stanowiący ponad 90 % naszego społeczeństwa był poddanym, czytaj niewolnikiem szlacheckiej garstki).

Na Zachodzie kultura chłopska jest jednym z fundamentalnych składników tożsamości regionalnej i narodowej. Inne nacje są dumne z chłopskich korzeni.
My jeszcze wstydzimy się tego chłopskiego, wiejskiego pochodzenia. Obrazą jest powiedzenie komuś, że mu słoma z butów wystaje, a patrząc na to nasze pochodzenie to wystaje wszystkim. Wszyscy jesteśmy z chłopów! Dziś, za antropologiem kultury, Prof. Wojciechem Józefem Bursztą możemy powiedzieć, że na naszych oczach na wiejskość rodzi się zdrowy snobizm i tylko patrzeć, gdy poziom życia na wsiach będzie coraz wyższy, a rolnicy staną się marginesem społeczeństwa, jak na Zachodzie, a my będziemy dumni ze swych chłopskich korzeni.

 

 

 

 

 

 

 

© Dział Programów i Promocji - Młodzieżowy Dom Kultury nr 2 w Lublinie