Zjazd z okazji 50-lecia matury, Kraków 1957 r.
Rocznica śmierci Marszałka, Katedra Wawelska lata 60-te.
Z Haliną Nowak (siostrzenica) i Anną Puget (córka), Kraków 1969 r.
Eugeniusz Kwiatkowski - Wielki Gospodarz
biografia wystawa o Kwiatkowskim o programie  
         
szkoła w Lublinie
szkoły w Polsce

Wybierz okres z menu po lewej stronie

Emeryt

W wieku 60 lat Kwiatkowski zmuszony został do rozpoczęcia nowego etapu swego pracowitego życia. Musiał zmienić środowisko, oderwać się od swych współpracowników i przyjaciół, pożegnać ukochanych studentów z Wyższej Szkoły Handlu Morskiego w Sopocie, zrezygnować z dotychczasowych zajęć oraz czteropokojowego mieszkania przy ul.Pułaskiego. Zamieszkał w Krakowie w dwupokojowym mieszkaniu przy ul.Lea B, później przy Al.Słowackiego.

Otrzymywał do 1951 r. diety poselskie wynoszące 1386 zł i emeryturę nie przekraczającą 400zł. Powrócił do zawodu wykonywanego w młodości, zajął się chemią w ciszy gabinetu domowego lub Biblioteki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Było to życie człowieka śledzonego, publicznie krytykowanego, który musiał milczeć, nie mógł prostować kalumni i kłamstw. Było to jednak życie człowieka o bogatej kulturze wewnętrznej, która nakazywała intensywnie pracować mimo cenzuralnych ograniczeń, mimo przede wszystkim wewnętrznego i zewnętrznego dramatu tworzonego przez stalinowski system.

W latach 1948-1956 panował powszechnie lansowany w tym czasie przez władze partyjno-państwowe pogląd, że Kwiatkowski był rzecznikiem burżuazyjno-obszarniczych wizji "Polski morskiej" oraz równie burżuazyjnych teorii ekonomicznych i interpretacji historycznych. Taka kwalifikacja spowodowała nie tylko usunięcie go od wszystkich zawodowych i publicznych funkcji, ale była także podstawą zakazu wykładania i zamieszkiwania we wszystkich miastach pomorskich, Poznaniu i Warszawie. Ukute wówczas pojęcie "Kwiatkowszczyzna" oznaczało dla aktywistów ofensywy ideologicznej na wybrzeżu preferowanie gospodarki morskiej i kontaktów z Zachodem przed innymi działaniami gospodarki narodowej i kierunkami handlu zagranicznego, wielosektorowy model gospodarczy, współpracę z "sanacyjno-endecką inteligencją", faworyzowanie Gdyni i Gdańska kosztem Szczecina, niedocenianie przemysłu ciężkiego na wybrzeżu, szczególnie przemysłu stoczniowego, oraz rezygnację z kluczowych pryncypiów polityki gospodarczo-społecznej.

Kwiatkowski po Październiku był przedmiotem coraz żywszego zainteresowania polskich publicystów. Np. Wiesław Górnicki pisał do niego:

Uważam, że dzieje się Panu Profesorowi nie zasłużona krzywda. Przez Pańską nieobecność w ekonomice Polska ponosi poważną stratę. Będę bronił tego poglądu wszędzie, chociaż nie muszę Panu Profesorowi tłumaczyć, jak mało może dziś zdziałać prasa w tym kraju.

Poczęto znowu doceniać jego doświadczenie. Ministerstwo Żeglugi poprosiło go w tym czasie o zaopiniowanie założeń perspektywicznego planu rozwoju portów w latach 1961-1975. W swych uwagach na temat wspomnianego planu Kwaitkowski napisał m.in.:

Według mojego zdania, po pełnym znormalizowaniu stosunków politycznych i gospodarczych w Europie port szczeciński - niezależnie od osiągnięć rozwojowych Rostocku - pocznie ponownie odgrywać niepoślednia rolę jako port tranzytowy dla całego zespołu wielkoprzemysłowego, rozlokowanego w okręgu Berlina. Świadomi wszelkich preferencji geograficznych Szczecina, winniśmy mieć wciąż na uwadze zarówno powrotne trudności z torem wodnym od Świnoujścia do Szczecina, jak też i możliwości sezonowego unieruchomienia drogi wodnej Odry. Nie można natomiast nie podkreślać absolutnej konieczności wydajnego i nowoczesnego powiązania wszystkich naszych zespołów portowych - od Elbląga po Szczecin - żeglugą kabotażową, tak jak to ma miejsce w pokrewnych warunkach sytuacyjnych wszędzie w świecie.

Kwiatkowski mimo podeszłego wieku i złego stanu zdrowia uczestniczył w obchodach 50-lecia budowy Gdyni. Z tej okazji opublikował w piśmie "Technika i Gospodarka Morska" okolicznościowy artykuł, w którym ocenił bilans polskiej polityki morskiej przed i po wojnie. W czasie uroczystości 21 lipca 1972 r. wicepremier Franciszek Kaim udekorował nestora gospodarki morskiej Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski z Gwiazdą, a minister żeglugi Jerzy Szopa przyznał mu najwyższe odznaczenie resortowe: Złotą odznakę "Zasłużony Pracownik Morza" (odznaczenie wręczone zostało w Krakowie 17 czerwca 1972 przez wicedyrektora gabinetu ministra Czesława Koseckiego).

Zarząd Portu Gdyni, reprezentowany przez dyrektora Zygmunta Rosiaka i przewodniczącego Rady Robotniczej Alojzego Datę, obdarował Kwiatkowskiego Medalem 50- lecia Portu Gdyni i okolicznościowym albumem ilustrującym historię portu. 17 czerwca 1972 r. wystosował na jego ręce uroczysty adres, w którym czytamy:

Pańskie koncepcje rozwoju gospodarki morskiej i osobisty udział w ich realizacji przyczyniły się do stworzenia podstaw pod obecne osiągnięcia stawiające Polskę w szeregach uznanych państw morskich o długoletnich tradycjach.

W kilka dni później, w rozmowie z przedstawicielem warszawskiego "Kuriera Polskiego", odznaczony powiedział:

Z tym budowniczym Gdyni - to przesada. Ten tytuł należy się inż. Tadeuszowi Wendzie, projektantowi gdyńskiego portu. Ja tylko, jeśli tak można to ująć, starałem się przyspieszyć, zintensyfikować tempo rozwoju portu, miasta i naszej floty.

Z inicjatywy prof. Kasprowicza 19 lipca 1974 r. Senat Uniwersytetu Gdańskiego "w uznaniu nieprzemijających zasług dla rozwoju polskiej gospodarki morskiej, floty handlowej oraz portu i miasta Gdyni, budowniczemu Centralnego Okręgu Przemysłowego, wybitnemu przedstawicielowi polskiej myśli gospodarczej" Eugeniuszowi Kwiatkowskiemu nadał tytuł doktora honoris causa nauk ekonomicznych. Uroczystość wręczenia dyplomu z podpisem rektora prof. dr hab. Janusza Sokołowskiego i prof. dr Bolesława Kasprowicza miała miejsce przy łóżku ciężko chorego 17 sierpnia 1974 r. Stan zdrowia Kwiatkowskiego nie pozwolił, by promocja mogła się odbyć podczas inauguracji roku akademickiego. Nowo mianowany doktor h.c. nie miał dość sił, by wygłosić podziękowanie. Wcześniej podyktował rodzinie tekst i poprosił o odczytanie profesorom Uniwersytetu Gdańskiego.

Przejmuję tę wysoka godność z największym wzruszeniem.Proszę o wyrażenie mej wdzięczności Rektorowi, Senatowi Uczelni, z którą wiążą mnie wspomnienia współpracy z lat czterdziestych. Jest to jeszcze jeden wyraz pozytywnej oceny mojej pracy, nie tylko w okresie międzywojennym, ale również czynnej współpracy w okresie bieżącego trzydziestolecia. Ten fakt jest symbolicznym dowodem owocnej współpracy, która przyniosła wiele pozytywnych rezultatów.

Cała prasa polska, 20 sierpnia 1974 r., poinformowała o tym wydarzeniu opinię publiczną. W komunikacie PAP czytamy:

Symboliczne znaczenie ma fakt nadania tytułu doktora h.c. inż. Kwiatkowskiemu w okresie uruchomienia Portu Północnego, stanowiącego nowy dowód intensywnego rozwoju polskiej gospodarki morskiej, której poświęcił tak olbrzymi wkład wiedzy, inicjatywy i pracy.

Wkrótce PAP podał jeszcze jedna, tym razem smutną, informację: Dnia 22 bm. zmarł w Krakowie w wieku 86 lat inż. Eugeniusz Kwiatkowski.

www.mdk2.lublin.pl
© 2002 Dział Programów i Promocji Młodzieżowego Domu Kultury nr 2 w Lublinie